Masz nowy kociołek? Gratulacje! Teraz musisz go odpowiednio zahartować, żeby nie rdzewiał i nie sprawił, że Twoje leczo będzie smakować jak stara śrubka. Proces ten nazywa się wypalaniem, ale spokojnie – nie wymaga dyplomu z hutnictwa.
Wypalanie kociołka myśliwskiego (żeliwnego) to ważny proces, który nadaje mu także właściwości nieprzywierające.